Jeśli napiszę, że trencz to must-have w szafie każdej kobiety, pewnie zawieję nudą. Ale taka jest prawda! Ciężko jest mi wyobrazić sobie wiosnę czy jesień bez niego. Podobnie zresztą jest z ramoneską czy parką. To okrycia wierzchnie, po które sięgam najczęściej. Co prawda, aktualnie prochowce, i to o męskim kroju wiodą prym, wypierając klasyczne fasony, ale umówmy się, ten „zmężczony” nie jest dla każdej…kobiety / sylwetki.  Czasem może zaszkodzić i nawet to, że jest hitem jesieni nie zdoła się obronić. A mój trencz, to ten powtarzający się co sezon krój, z paskiem w talii, u mnie akurat dwurzędowy, z pagonami, zgrabny i kobiecy, który mimo innych wybijających się trendów, ma grono wiernych i jest wciąż na mocnej pozycji.

Mój ulubiony, granatowy płaszcz jest ze mną od kilku sezonów i do dziś nosi się i wygląda świetnie. Jest tylko jedno małe ale. W dalszym ciągu jest to rozmiar xs, a ja jestem już te kilka lat do przodu i niekoniecznie zatrzymałam się na tym rozmiarze. Żałuję i to bardzo. Z drugiej strony, nie porzucę moich spożywczych słabości tylko po to, żeby dopiąć się w płaszcz. Dlatego postanowiłam, że poświęcę mu jednego posta, zrobię kilka zdjęć na do widzenia i oddam w dobre ręce i w dobry rozmiar;) A sama zaopatrzę się w nowy:) Najchętniej w identyczny, tylko koniecznie rozmiar większy! 

Na szczęście tego dnia, było na tyle ciepło, że nie musiałam zapinać się pod samą szyję i mogłam swobodnie oddychać w tej x-esce. Talię podkreśliłam przewiązując się w pasie. Pod płaszcz założyłam cienki, bawełniany t-shirt w paski z krótkim rękawem. Na pupę wsunęłam nowe jeansy z wysokim stanem, a nogi wysmukliłam szpilką. Uszy ozdobiłam kolczykami z nowej kolekcji. Po torebkę, na którą tym razem padł wybór, sięgam sporadycznie ze względu na łańcuszek przy pasku, co sprawia, że jest ona bardziej zobowiązująca i nie pasuje mi do wszystkiego, mimo klasycznej czerni. I mój ulubiony pasek, który już znacie z poprzednich stylizacji. Aaa i Mężowe okulary, bo o swoich zapomniałam..gapa mama!;)

A jak Wam podoba się płaszczowa moda na sezon 2017/2018? Oversizowe kroje, opadające ramiona, szerokie rękawy zwężane przy nadgarstkach, nonszalancko noszone, czy te klasyki, bliżej ciała, o długości przed kolano, którym bliżej do sukienki niż worka na ziemniaki?;)  P.S. Te „worki na ziemniaki” według mnie są w stanie obronić się na wysokiej, szczupłej kobiecie. U mnie ten krój się nie sprawdzi (podjęłam próbę), bo ani ja nader szczupła, ani wysoka;)

Płaszcz Tommy Hilfiger / T-shirt Hollister / Spodnie Hollister / Buty Zara / Torebka DKNY / Pasek Gucci / Kolczyki Kruk / Okulary Esprit

Na koniec, dla porównania foto z 2013 roku (Ryga), kiedy to dopinałam się bez problemu po samą szyję;)

Podobało Ci się? Podziel się z innymi albo skomentuj poniżej

3 komentarze

  1. Wow ale laseczka? Po ciąży juz prawie ani śladu ? Płaszczyk świetny , ” moj ulubiony” , szkoda ze taki mały rozmiar ?

Napisz komentarz