Styczeń! Kojarzy mi się z noworocznymi postanowieniami (ja w tym roku postanowiłam nie postanawiać), nadziejami, wypełnionymi po brzegi siłowniami i…wyprzedażami!;) A jak wyprzedaże to i dzikie tłumy w centrach handlowych, przepełnione parkingi, wielkie siaty i wyczyszczone portfele/konta. Ale za to jakie z-a-p-a-s-y 😀 Ciężko oprzeć się czerwonej metce z atrakcyjną ceną, czyż nie? Ja w kolejkach stać nie musiałam, na szczęście. Wszystko, co chciałam, udało mi się dostać on line. Jeśli mnie czytacie, wiecie, że jestem zwolenniczką internetowych zakupów. Dlaczego? O tym napisałam osobny post tutaj

Tym razem „wertowałam” tylko dwie strony: Zarę i Burberry. Z tychże łupów wyprzedażowych stworzyłam dzisiejszy look. Płaszcz z reglanowymi rękawami, z dużą ilością wełny w składzie (co uważam za plus), zwany przez mojego Męża babcinym:) Kolor ciężko jednoznacznie określić. Dla mnie to taki brąz, wpadający w musztardę. Mam jeszcze jedno skojarzenie, ale nie pokuszę się go tutaj, na forum, użyć;)

Ten model torebki, w wirtualnym koszyku, miałam już od kilku miesięcy. Nie była to rzecz pierwszej potrzeby, ale wiedziałam, że prędzej czy później, zajmie miejsce u mnie, na półce. Kiedy zobaczyłam ją pod koniec grudnia, w atrakcyjniejszej cenie, postanowiłam już dłużej nie czekać, dobierając do tego jeszcze śniegowce;P Zdążyłam! Bo następnego dnia nie było po nich śladu. Natomiast torba, w różnych wersjach kolorystycznych, jest nadal dostępna,  a na zachętę dodam tylko, że to dwie torby w jednej;P Jest dwustronna;) Ja postawiłam na klasykę i wybrałam wersję czarną. Zamawiając z oficjalnej strony Burberry, macie darmową wysyłkę do PL i darmowy zwrot. W przypadku towarów przecenionych jest to 14 dni, nie tak jak zwykle 30. Moje zakupy się udały, więc ta procedura mnie ominęła.

Rozmiarówka Zarowych płaszczy zadziwia. Ten, który Wam prezentuję to xs, a spokojnie mógłby być m-ką. Na pewno nie będzie problemu z ubraniem grubego swetra pod niego, bo mam tam jeszcze spory zapas;) I generalnie żadna ze mnie xs-ska, ale Zara wie, jak połechtać kobiece ego;) Dla mnie długość rękawa jest optymalna, ale dla wysokiej dziewczyny, z dłuższymi rękami, może nie zadowolić. 

Buty -wygodne, to po pierwsze. I bardzo ciepłe. Takie połączenie śniegowca z kaloszem. Nie mogłam się oprzeć. Z torebką tworzą zgrany duet.

I na koniec zostawiłam sobie spodnie. Też z Zary. Dziury-wiem. Pomyślicie: „śniegowce, zima i dziury w spodniach”. Po pierwsze, jaka zima takie spodnie;) Po drugie, poluję na zwykłe, czarne rurki, bez dziur, póki co, nie trafiłam na takie. Jeśli macie jakieś sprawdzone modele, dajcie znać.  Ja bym tu bardziej przyczepiła się do tych kwiatowych wzorów, które myślałam, że zginą gdzieś pod płaszczem. Ale aparat je wyłapał i cóż…zdjęcia już są, a efekt końcowy zobaczyłam dopiero w domu. Przymknijcie na to oko, proszę:) Gdybym umiała, usunęłabym te kwiaty, ale nie znam się na programach do edycji zdjęć. Następnym razem, po prostu nie założę ich w takim zestawieniu, a Wy nie powielajcie mojego błędu;) I dlatego właśnie warto mieć w szafie gładkie, basicowe, czarne skinny jeansy! 

A Wy? Uległyście wyprzedażowemu szalenstwu, czy raczej nie ruszają Was „czerwone metki”? Pochwalcie się:)

Płaszcz Zara / Sweter H&M / Buty Burberry / Torebka Burberry / Pasek Ralph Lauren 

Podobało Ci się? Podziel się z innymi albo skomentuj poniżej

Napisz komentarz