W dzisiejszym poście postaram się wyjaśnić, dlaczego mimo przeładowanych szaf, codzienne wybory stylizacji przychodzą nam z taką trudnością. Podpowiem jak pozbyć się ubraniowych dylematów, co to jest baza i dlaczego zakupy często bywają porażką.

BAŁAGAN W SZAFIE

Od tego należałoby zacząć. I nawet nie mam tu na myśli zasypujących Cię rzeczy, kiedy otwierasz drzwi szafy..chociaż to istotna kwestia, bo przy bałaganie ciężko się odnaleźć i często nie wiemy, co tam właściwie mamy
Wszystkie sezony w jednej szafie Tzn. jeśli ktoś posiada na tyle dużą garderobę, że mieści wiosnę/lato i jesień/zima,  to nie ma sprawy. Ale jednak zwykle miejsce mamy ograniczone i szafa jest przeładowana.
To powoduje po pierwsze: wydłużenie decyzji, co na siebie włożymy, po drugie: nawet jeśli wiemy, to w pośpiechu nie możemy tego znaleźć i w rezultacie sięgamy po to, co jest na wierzchu. Zatem od razu będę podpowiadała rozwiązania: Zaczynamy od uporządkowania szafy. Podział na sezony
Jeśli mamy sezon letni, wtedy kurtki, swetry itp. pakujemy do worków próżniowych i na odwrót. Są też takie elementy garderoby jak t-shirty, jeansy czy lekkie kardigany, które służą nam cały rok, wtedy oczywiście zostawiamy je w szafie.
Dobrze jest wieszać ubrania w ten sposób, że sukienki obok sukienek, koszule obok koszul itd, bądź kolorami, wtedy łatwiej nam jej skomponować stylizacje. Jeśli zależy nam na walorach estetycznych, zainwestujmy w dobre, jednakowe wieszaki. 

W NASZYCH SZAFACH MIESZKAJĄ SENTYMENTY

Są takie ubrania, które mają honorowe miejsce w szafie, ale nie są w użyciu. Czyli np. sukienka, w której odbyłyśmy pierwszą randkę,  albo sweter po śp. babci. I mimo, że nie zakładamy ich od lat, ciężko nam się z nimi rozstać. Ja zachęcam wtedy do zorganizowania jednego pudła na tzw. sentymenty i umieszczenie go poza szafą główną, żeby nie robiły nam zamieszania podczas codziennych wyborów. Zyskujemy miejsce na rzeczy użytkowe, a gdy nas dopadną wspomnienia, wiemy gdzie ich szukać.

MAMY za MAŁO/za DUŻO UBRAŃ

To akurat nam, kobietom, raczej nie grozi, ale zdarza się;) Wtedy jest to zdecydowanie mniejszy problem, niż kiedy mamy ich za dużo. W pierwszym przypadku, wystarczy stworzyć listę brakujących elementów garderoby i wybrać się z nią na zakupy. Przy zbyt dużej ilości rzeczy i towarzyszącym temu bałaganie, nie możemy się odnaleźć i idziemy na skróty, sięgając cały czas po te same zestawy.

Zatem czego pozbywamy się z szafy:

Ubrań nie w swoim rozmiarze. Nawet jeśli są ładne, dobre, sporo kosztowały, to co nam po nich, skoro albo są za duże, albo za małe. Zajmują tylko miejsce w szafie
– Ubrań w dobrym rozmiarze, ale o nieodpowiednim dla naszej sylwetki fasonie. Tzn. zamiast podkreślić nasze atuty, to nam szkodzą. Na myśl przychodzi mi jedna z moich kurtek skórzanych w stylu Balmain, czyli z mocno podniesionymi ramionami. No piękna była ta skóra, kosztowała nie mało i dumnie ją nosiłam do momentu, kiedy nie zobaczyłam się w niej na zdjęciu. Sama w sobie kurtka wyglądała bardzo efektownie, ale ja w niej, już niekoniecznie. Poszerzyła mi ramiona, które i tak do wąskich nie należą, a poduchy sięgające do uszu, sprawiły, że nie miałam szyi:) Tam jeszcze były pagony…;P Ania Rubik zapewne wyglądałaby w niej zjawiskowo (podniesione ramiona nie zaszkodziłyby jej długiej szyi, a jedynie zadziałałyby na korzyść w stosunku do szerokich bioder, które ma modelka).
Dlatego warto na zakupach wziąć pod uwagę swoje proporcje, typ sylwetki. Ale o zakupach za chwilę…
Rzeczy z kategorii po domu. Mamy taką skłonność do trzymania w szafie rzeczy, które do ludzi się nie nadają, ale są „idealne” po domu, z psem na spacer, na działkę, do biegania. No i robi nam się z tego pół szafy, a my dalej nie mamy co na siebie włożyć, kiedy trzeba wyglądać „jak człowiek”.
– Ubrania zniszczone, poplamione, z dziurką, wyblakłym kolorem, itd. Nawet jeśli jest to super markowa rzecz, a zniszczona, będziemy w niej wyglądać i czuć się źle. Pozbywajmy się takich ubrań bez sentymentu!
– Ubrania, po które nie sięgałaś od roku. Prawdopodobnie cud się nie zdarzy

CO ZROBIĆ Z NADMIAREM UBRAŃ?
-oddaj koleżance, potrzebującym, wystaw na sprzedaż, zanieś do komisu

Ooook. A co, jeśli masz porządek w szafie, posegregowane sezony, a problem nie znika?
Prawdopodobnie nie masz solidnie zbudowanej  b a z y.

CO TO JEST TA BAZA?

To ubrania uniwersalne i takie, które z łatwością łączą się w zestawy z innymi ubraniami i są podstawą stylizacji. Dla każdej z Was ta baza będzie nieco inna. Naszą garderobę determinuje wykonywany zawód, styl życia. Inną bazę będzie posiadać trenerka fitness, prawnik, a jeszcze inną kobieta na macierzyńskim. I na pewno nie raz słyszałyście o „must- have” w szafie, czy to na blogach, czy w poradnikach. Ale tak naprawdę nie ma jednej uniwersalnej listy, którą możemy przyswoić dla siebie. Przy tworzeniu bazy bierzemy pod uwagę:  

  • typ sylwetki
  • tryb życia
  • wykonywany zawód
  • typ kolorystyczny
  • osobowość

W skrócie, dostosowujemy ją do siebie. Następnie, po skomponowaniu bazy, możemy rozwijać swój styl, próbować nowych (często odważnych) fasonów, kolorów i wzorów.

ZAKUPY

Kupujemy, wydajemy pieniądze i nadal borykamy się z problemem. Wciąż czegoś brakuje w tej szafie, a mąż nam nie wierzy, kiedy mówimy: Nie idę, bo nie mam się w co ubrać!! Jak to nie masz? Przecież wczoraj byłaś pół dnia na shoppingu”.
O co chodzi/wtf ?
ZAKUPY NIEPRZEMYŚLANE, POD WPŁYWEM EMOCJI
Mamy kiepski humor, to co? Zakupy. Mamy dobry humor, dostajemy awans w pracy, więc?..Idziemy się  się nagrodzić…na zakupy. I tak kupujemy z rozmachem…bo ładne, bo promocja, bo jeszcze takiej nie mam, albo już taką mam, ale kupię na zapas itp., itd.
BO KOLEŻANKA TO MA Często kupujemy coś, bo nam się spodobało na koleżance, na modelce w sklepie on line, a potem wielkie rozczarowanie, kiedy okazuje się, że nie wyglądamy tak dobrze jak one. Musimy wziąć pod uwagę, że każda ma inną sylwetkę i to, co pięknie leży na koleżance, na nas nie musi.
A potem zalegają nam te rzeczy w szafie i tylko przypominają o źle wydanych pieniądzach. Na szczęście polityka zwrotów jest teraz tak korzystna, że możemy jeszcze ten błąd zakupowy naprawić i daną rzecz zwrócić.

A JAK UNIKNĄĆ TYCH WSZYSTKICH BŁĘDÓW ZAKUPOWYCH? O tym w kolejnym poście. Już jutro;) A na dzisiaj to już koniec guapowych porad, które mam nadzieję, okażą się dla Was przydatne.

Podobało Ci się? Podziel się z innymi albo skomentuj poniżej

3 komentarze

  1. Pingback: Jak nie popełniać błędów zakupowych / 9 porad – Guapa Mama

Reply To Anna Cancel Reply